Transfery

Do Kuala Lumpur przyjeżdżamy autokarem z Singapuru. Raz po raz kierowcy otwiera okno i pali papierosa. Siedzimy w pierwszym rzędzie, Mniejsza Mała ogląda pocoyo, ja oglądam widoki, Najmniejsza Mała ogląda teksturę mojej bluzki próbując zasnąć. Wierci się. To wyzwanie dla maminych pasów w postaci rąk.

Opuszczamy Singapur. Polityka linii autobusowych mówi, że na granicy czekają na pasażerów 20 min. Stoimy w kolejce dla osób z dziećmi. Jedna osoba na bramce. Przed nami sznurek czekających. Młodsza Mała wpada w szał. Z pomocą i z ciasteczkami przychodzą inni czekający w kolejce. Po 50 minutach zastanawiamy się, czy autokar będzie na nas czekał. Czekał. Na wjeździe do Malezji okazuje się, że musimy wypakować wszystkie bagaże. Tata robi za wielbłąda. Ja biegam z Młodszą i Najmłodszą Małą na szelkach. Włączają się marudki. Gruby pyta przechodzącą panią celnik czy może nam jakoś pomóc, patrząc jednocześnie na nieskończenie długą kolejkę do security. Pani zaprasza do pokoiku obok. Hurra! Skanujemy paluszki i bagaże. Tym razem do autokaru wracamy jako pierwsi. Kierowca jest w lekkim w szoku.

Pod sam hotel bierzemy taksówkę. Kierowca zaskoczony jest ładownością swojego samochodu. Gruby do perfekcji opanował szybkie składanie dwóch wózków, demontowanie kół, wrzucanie plecaków, torby i całej masy drobiazgów do bagażnika. Co prawda taksówkarz, który wiózł nas na dworzec w Singapurze przez pół drogi komentował ilość naszego bagażu, mówiąc, że powinniśmy byli zamówić vana. Za chwilę znowu wskoczymy w taxi, tym razem, żeby przedostać się z lotniska w Langkawi do szkoły bokserskiej, która przez kolejne kilka dni będzie naszym tymczasowym domem. Ciekawe co nam powie tutejszy kierowca…

2 Comments Add yours

  1. Krajanka's avatar Krajanka says:

    Te wpisy należy czytać tyłem do okna lub pod kołdrą. Zamknąć oczy i rezerwować najlepszą miejscowkę obok. 😘

    Like

  2. Pit's avatar Pit says:

    Upsate: Kierowca na szczęście nie mówił po angielsku.
    Nawet miło że zatrzymał się na szybkie zakupy do sklepu.

    Like

Leave a reply to Pit Cancel reply