Londyn – Pekin – Sydney

Dzień wylotu – grafik nie ma marginesu błędu. Pobudka 7.30. 8.30 wpada ekipa sprzątająca. 13.30 landlord ogląda mieszkanie, 14.15 kurier odbiera wszystkie nasz pudła. 14.30 oddajemy klucze. Żegnamy domek z piernika. Spędziliśmy tu ostatnie 3 lata. W międzyczasie nasza dwójka stała się czwórką. Wspomnień tyle, że łezka mi się kreci nawet teraz, kiedy to pisze….