Zawitała znowu jesień. Momentami kolorowa, momentami dżdżysta. Czasem wietrzna ale przede wszystkim obfitująca w skarby. Uruchomił mi się instynkt zbieracza. Na wszystkie spacery zabieram wiaderko. Do wiaderka wpadają liście, żołędzie i kamyczki. Ostatnio Mniejsza Mała znalazła rydza. Idąc jej tropem zebrałam kolejne dziesięć grzybów. W większości robaczywych, ale przecież nie chodzi o to, żeby jeść…
Category: Uncategorized
Kultura jazdy w Wietnamie (lub jej brak)
W Wietnamie uczymy się na nowo zasad ruchu drogowego. Z doświadczenia, wiemy już, że: Większy ma zawsze pierwszeństwo Na czerwonym i tak ktoś będzie jechał Z lewego pasa można skręcać w prawo Włączając się do ruchu nie trzeba patrzeć czy coś jedzie, w szczególności, jeśli jedzie się dużym autem (patrz punkt pierwszy) Pasy są po…
Kawa po wietnamsku
Podczas wakacji ilość kawy którą wypijamy na ogół spada. W Wietnamie jest odwrotnie. Kawa zasługuje na swój własny wpis. Wietnam to królestwo kawy. Uprawia się tu najlepsze gatunki ziaren, łącznie z Kopi luwak – częściowo przetrawioną przez Asian palm civec (łaskuna palmowego). Eeek. Kawiarni w każdym miasteczku jest więcej niż we Włoszech lub w Portugalii….
Langkawi – wyspa orłów
Ostatnie dni w Malezji mijają nam szybko. Poznajemy parę Austriaków. Podróżują z 2 letnią córeczką. Dziewczyny mają towarzystwo do zabawy i walki o wiaderka do piasku. Razem plażujemy, spędzamy czas w pralni i na placu zabaw. Na sylwestra idziemy na grilla, następnie przenosimy się witać nowy rok na plaży. Jest magicznie. Czarne niebo upstrzone jest…
Smaki Malezji
Dobiega końca nasz trzy tygodniowy pobyt w Malezji. Ujęła nas gościnność mieszkańców Langkawi. Większość mijanych osób witała dziewczynki. Machali do nich z ogródków i domów, ‘hello’ wołały osoby mijające nas na skuterach, zagadywali nieznajomi w sklepach i przydrożnych knajpkach. Młodsza i Najmłodsza Mała dostały ciastka, owoce i zabawki i przede wszystkim niezliczoną ilość uśmiechów. Ringgit…
Transfery
Do Kuala Lumpur przyjeżdżamy autokarem z Singapuru. Raz po raz kierowcy otwiera okno i pali papierosa. Siedzimy w pierwszym rzędzie, Mniejsza Mała ogląda pocoyo, ja oglądam widoki, Najmniejsza Mała ogląda teksturę mojej bluzki próbując zasnąć. Wierci się. To wyzwanie dla maminych pasów w postaci rąk. Opuszczamy Singapur. Polityka linii autobusowych mówi, że na granicy czekają…
How it all started
One day he said; hey, I’m bored, why don’t we move somewhere else. I though he is a dreamer. Couple years later, the time felt right. We decided to quit London, and try something we’ve never done before. And make it even harder; since our pack of two has doubled over last 2 year. Over…