Miało być o Sycylii, ale przecież tak długo nie pisałam, że może jednak warto cofnąć się w czasie do maja. Oczy szkliły mi się wyjeżdżając z Nowej Zelandii. Farma była naszym domem przez prawie trzy miesiące. W głowie pełno miłych wspomnień. Brak mi tamtych wieczorów przy winie, gotowania i pieczenia, spacerów po ogrodzie pełnym kwiatów,…
Category: Nowa Zelandia
Niepewność w czasach zarazy
Obserwujemy co się dzieje na drugiej stronie globu. Kiedy u nas wstaje dzień, w rodzinnych domach gasną światła. Podczas naszych rozmów, zawsze jedna ze stron siedzi w łóżku. Na farmie jest pięknie, gdyby jeszcze wyłączyć telefon i nie pozwolić wiadomościom przebijać się do naszych uszu, moglibyśmy to nazwać błogą sielanką. Po głowie krążą pytania. Kiedy…
Z życia farmy – owce
Życie na farmie nie zwolniło. Owce wymagają strzyżenia, krowy zmieniły pastwisko, najmłodszy członek psiej ekipy uczy się rozpoznawania komendy lewa, prawa oraz reagowania na ton odpowiedniego gwizdka. Gruby wraz z naszą gospodynią buduje ścieżkę wokół domu jej mamy. Ja eksperymentuję kulinarnie. Najmłodsze Małe eksplorują. Kiedy przychodzi sezon na strzyżenie owiec, cztery stanowiska zajmują ściągani tu…
Lockdown
Utknęliśmy. Mija trzeci dzień odkąd w Nowej Zelandii trwa Alert Level 4. Wszystko zamknięte. Najbliższy sklep 35 km od nas. Zapasy zrobione. Farma, na której się zatrzymaliśmy, ma świeże mleko. Rośnie tu kilka jabłonek, które uginają się pod ciężarem koślawych jabłek. Gruby z pomocą Mniejszej Małej robi jabłecznik. Wszyscy się zajadamy. Dni mijają na sielance….